jest jeszcze kilka innych instytucji, które ze spokojem mogłyby pretendować do tego miana np zus, a z tych pomniejszych, to tutaj w kraku jest taki wydział/oddział dróg i infrastruktury
w tejże instytucji pracuje [ oceniam na oko ] w granicach stu osób [ przynajmniej tych, do których można się dostać albo przynajmniej zobaczyć ]
jeszcze mi się tam nie zdarzyło abym trafił kogoś, kto mógłby mi pomóc bez konsultacji i odsyłania do kilku lub nawet kilkunastu osób
szczytem było [ po wielu naukowych podróżach po pokojach ] , gdy pani odesłała mnie trzy pietra niżej abym przyniósł jej formularz, który mogła sobie ściągnąć przez kompa, bo mają tam coś co szumnie nazywają skomputeryzowanym centrum [ raz! ] lub, jak się potem okazało, sięgnąć pod biurko i wyciągnąć go ze sterty papierów , a gdy już formularz przyniosłem [ dostałem szczegółowe info wcześniej o tym jaki to ma być ] , to okazało się, że to nie ten, bo tego to pani wypełnić nie umie , mnie w trakcie drogi wydawał się durny, ale wcale nie trudny do wypełnienia.
zaproponowałem pani, że ja go mogę wypełnić, a pani prawie się na mnie obraziła i powiedziała, że ona tu jest od tego, żeby petenci mieli łatwiej, co oczywiście mnie już całkiem rozwaliło.
koniec końców pani zadzwoniła do kogoś i poinformowała się co i jak i ku memu [ to pewne ] ale i ku swojemu zdziwieniu znalazła właściwy [ czytaj taki który umie wypełnić ] formularz w czeluściach własnego biurka
wypełnienie wraz z podpisami trwało może jakieś 5 min, ale cały mój pobyt z bieganiną 1,5h
lubię gdy mi się ułatwia życie...

