Dyskordianizm sam w sobie jest dość prowokacyjną religią, często niezrozumianą przez zagubionych niewiernych. Kościoły, jako instytucje ogromne i bogate posiadają spory zapas wazeliny (nazywany potocznie działem PR), którą zalewają każdą aferę i niezręczną wypowiedź duchownych. Dyskordianie nie mają tego problemu. Nie musimy grzecznie przytakiwać, ckliwie przepraszać i uśmiechać się do kamer mówiąc "ten ministrant wyglądał na pełnoletniego", "kochamy życie, właśnie dlatego nie uznajemy transfuzji krwi" lub "to pomówienie, że nasza świątynia ukrywa uzbrojoną bojówkę psychopatów". Co więcej naszym nieświętym obowiązkiem jest prowokować, siać Zamęt, roztaczać Chaos, plewić małomiasteczkową fasadę spokoju i dobrobytu. Ostatnio znowu trafiłem na tekst ze strony
satano-dyskordiańskiej , którego chyba w końcu nauczę się na pamięć:
Ta witryna propaguje satanizm, sektę dyskordiańską, substancje zmieniające świadomość, okultyzm, paranauki, pseudo-moralność, duchowe zagrożenia, choroby psychiczne, apostazję, agnostycyzm i seks przedmałżeński. Jej lektura grozi zmianą poglądów, moralności, utratą dziewictwa przed 18-tym rokiem życia, nietrzymaniem moczu, skupieniem na sobie gniewu starego kamiennego bóstwa, a przede wszystkim opętaniem przez Szatana, upadłe bóstwa, Cthulhu, Cetanu, Eris i całą rzeszę wygłodniałych istot demoniczno-skurwysyńskich, których imion nikt nie jest w stanie spamiętać. Jeśli znalazłeś/aś się tutaj przez przypadek i podejrzewasz, ze jeszcze posiadasz stosunkowo sprawną duszę, czym prędzej udaj się do lokalnego proboszcza z prośbą o oczyszczenie z grzechów i uwolnienie spod działania złowieszczych sił mikrofalowych. Niewykluczone, że potrzebna będzie specjalistyczna pomoc katolickiego egzorcysty, koniecznie posiadającego wielkie i mocne kropidło, którym będzie święcił was podczas rytuału odpędzania demonów. Cele istnienia samej strony są niejasne i prawdopodobnie mają jakiś związek z międzynarodowymi spiskami, szczególnie zaś z Iluminatami bawarskimi, masonerią i wyznawcami zielono-włochatych króliczków z mikrokosmosu.
Co sądzicie o "niegrzecznych" przejawach dyskordianizmu? Jakie macie zdanie o dyskordianizmie wymieszanym z satanizmem / okultyzmem / poglądami prawicowymi / poglądami lewicowymi / erotyką etc. Ja, po dłuższym namyśle, nie jestem przeciw. Uważam, że inteligentni ludzie przeczytają, zastanowią się, poszukają innych źródeł i wyrobią sobie własną opinię na nasz temat. Reszta wyrobi sobie opinię bez reszty wspomnianych zabiegów. I dobrze. Nie musimy być uwielbiani przez tłumy! Nie musimy być grzeczni i uczesani! Nie musimy schlebiać gustom...