Widze, że cos się wyjasniło. pozostaje pytanie czy jest to kanał dyskordianski, czy raczej koteryjny?
Ostateczną pieczę nad nim sprawuję ja i jako największy autorytet w tej sprawie powiem, że nie jest to kanał koteryny, ba! Nie jest to nawet kanał dyskordiański. To jest kanał dla każdej zbłąkanej duszyczki, która przywędruje.