Zakładam, że pole superstrun to część teorii superstrun. Wstyd się przyznać, ale nie zrozumiałem z tej teorii zbyt wiele. Teoretyczne udowadnianie rozciągłości cząstek oraz istnienia 10 i 26 wymiarów (jednocześnie?) to zbyt wiele, jak na dyskordianina o bardzo małym rozumku. Starałem się, ale poległem.
o wiele łatwiej i przyjemniej rozmawia się o tym przy piwie [ o czym nie rozmawia się łatwiej przy piwie!- sic ]
bezpośredni kuntakt i możliwość obrazowego przedstawienia zawsze jest lepsza, niż forma pisemna, ale spróbuję cuś jeszcze nakreślić...
otóż pole superstrun nie jest częścią teorii, a raczej próbą [ to zawsze wygodne określenie gdy nie ma się całkowitej pewności- ja mam takowe przeświadczenie- może to mało, ale podle niego żyję i idzie to coraz lepiej ] scalenia najnowszych osiągnięć fizyki [ nie tylko kwantowej ], z całokształtem oglądu życiowego, uwzględniając dokonania na tym polu wierzeń i wszystkich postulatów ponadludzkich [ patrz wszelkie "duchowe" dokonania ludzkości- to słabo brzmi, ale słowa innego nie umiem znaleźć ].
wymiary...hmmm
ilość ich nie jest istotna, choć skłaniam się do 26, chodzi raczej o istotę świadomości, która je stwarza, tylko po to, aby być właścicielem ich, choć nie świadomym, a przynajmniej, nieświadomym w trakcie życia ludzkiego.
może filmik krótki?
http://www.youtube.com/watch?v=yFkb_kpTiiUteż proszę nie bierzcie tego aż nadto, bo to gość naukowiec, ale nieco nawiedzony, choć w dużej mierze ma rację
miłego, świadomego życia