zupełnie rozumiem, że ludzie pragnący chaosu...chcieli by go konsumować jak danie bardzo uproszczone, czyli jakoś zakwalifikowane, co stanowi próbę wpuszczenia w tory, a co następnie prowadzi do ładu...co nie jest naszym celem, ani Naszym Celem nawet [ o ile jest jakiś Nasz Cel lub choćby nasz cel ] gdyby ten cel lub Cel, był w jakiś ramach, a ramów [ wcale nie kompowych ] nam ci się nie kce.
I żeby nie było niejasności, to powiem, że istotną różnicą między człowiekiem, a wszechświatem, jest różnica stopnia, a nie istoty.
kuhhhhhhhhhhhhhhwa...ile to mnie kosztowało siłóf
Co w ten sposób chciałeś nam przekazać?