Dziękuję, uznam to za komplement

Miałem okazję sprezentować klapsa znajomej. Walory lewego pośladka świetnie współgrały z efektem audio. Wyszedł mi rasowy klaps i to bez wcześniejszego treningu, tudzież rozgrzewki. Zaskoczona mina bezcenna. Po twarzy nie dostałem, lecz mogę jeszcze pożałować wierności tej nowej świeckiej tradycji. Kusiło mnie jeszcze przy drugiej znajomej, lecz przedstawiliśmy się sobie dopiero tydzień temu a protetyka to dość kosztowny dział gospodarki. Dzień się jeszcze nie skończył...
Nie myślcie sobie o mnie źle. Przez tę temperaturę z dnia na dzień odwala mi coraz skuteczniej. Do tego każdy ma wewnętrzną potrzebę, aby raz na jakiś czas zrobić z siebie prostaka i idiotę.