Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #60 : Wtorek, 22 Czerwiec 2010, 00:41 » |
|
Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza, lekarz do niej: - Proszę się rozebrać i położyć. - Ale panie doktorze! To moje dziecko jest chore! - Jemu już nic nie pomoże... Zrobimy nowe!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #61 : Wtorek, 22 Czerwiec 2010, 13:21 » |
|
Państwo Malinowscy byli ze sobą już szesnaście lat i jako małżeństwo zaczęli się już mocno nudzić. Po przeczytaniu kilku pozycji Wisłockiej i Lwa Starowicza postanowili przeciwstawić się monotonii współżycia i zaprosili do siebie na noc inną parę małżeńską. Najpierw puścili sobie film porno, potem przeszli do dzieła. Na drugi dzień panowie spotykają się w kuchni przy robieniu jajecznicy na szynce. Malinowski zwierza się przyjacielowi: - Och stary ! Jestem zachwycony. Cieszę się, że wpadliśmy na ten pomysł ! Już od lat nie było mi tak dobrze ! - Ciekawe czy nasze panie też przypadły sobie do gustu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #62 : Wtorek, 22 Czerwiec 2010, 14:05 » |
|
Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, wszyscy mówią mi, że ja jestem nienormalna, lubię naleśniki. - Ależ skąd, ja też lubię naleśniki - odpowiada lekarz. - Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam cała szafę naleśników.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #63 : Czwartek, 24 Czerwiec 2010, 12:29 » |
|
Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką skórzaną będzie git. Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, którym pojazd był przykryty i... zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał, gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje go wazeliną... Jak pomyślał tak zrobił, junak świecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny, ona czekała na niego przed wejściem i mówi: Słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu obiadu nie wolno Ci się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest u nas tradycja. Kaziu myśli: "niech będzie, no problemo, chyba ich porypało, jeżeli myślą, że ja, gość, będę mył te gary". Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzień dobry, witamy itp. Obiad minął bez problemu, wszystkim smakowało, skończyli jeść i... cisza, nikt się nie odzywa. Ojciec myśli: "co ja się będę odzywał, robiłem na nockę, a teraz miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho". Matka myśli: "nom chyba ich poczesało, jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzień gotowałam, a teraz miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę cicho". Dziewczyna myśli: "Żeby tylko Kazik się nie odezwał..." Kazik myśli: "Porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył" Minęła godzina i cisza. Kazik się wkurzył, wziął swoją dziewczynę, położył na stole, zdjął majtki i przeleciał. Ojciec myśli: "a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych garów nie chwycę". Matka myśli: "w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni, to mi się słabo robi". Mija dwie godziny i cisza. Kazik się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i ją przeleciał. Ojciec myśli: "!#$% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w dupie. Całą noc harowałem, a teraz będę garnki mył" Dziewczyna myśli: "Grunt, żeby się tylko Kazik nie odezwał". Mijają trzy godziny i cisza ale... zaczął padać deszcz... Kazik podbiega do okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Załamany myśli: "Huk, odezwę się." Czy macie może wazelinę A ojciec na to: To ja już może umyję te garnki...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #64 : Czwartek, 24 Czerwiec 2010, 12:50 » |
|
Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko. Lekarz na to: - Długo pani nie pociągnie. Pracuje do czwartej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #65 : Czwartek, 24 Czerwiec 2010, 13:02 » |
|
Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele. Mąż, jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. zaczął się wiec ubierać i mówi do żony: - kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo. - a dokąd idziesz, misiaczku? - zapytała żona - idę do baru, ślicznotko. mam ochotę na małe piwko. - chcesz piwo, mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 krajów: Niemiec, Holandii, Anglii i inych. Maż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał wydusić z siebie to: - tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te chłodzone kufle... Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała: - chcesz do piwa schładzany kufel? nie ma problemu - i wyjęła z zamrażarki wielki, oszroniony kufel. Ale maż, choć nieco już blady z wrażenie, nie dawał za wygraną: - no tak, skarbie, ale wiesz, w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne przystawki... nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuje. - masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - żona otworzyła drzwi od szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków - ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język... - chcesz przekleństw, moje ciasteczko? . (ciąg dalszy poniżej) . . . . . . . ZATEM PIJ TO KUREWSKIE PIWO Z JEBANEGO ZMROŻONEGO KUFLA I ŻRYJ PIERDOLONE PRZYSTAWKI!! JESTEŚ TERAZ, DO CHUJA CIEŻKIEGO, ŻONATY I NIGDZIE, KURWA, NIE WYJDZIESZ!!! POJĄŁEŚ, SKURWYSYNU!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #66 : Czwartek, 24 Czerwiec 2010, 13:24 » |
|
Jedzie rycerz na koniu, patrzy: piękna księżniczka! Myśli: "taką to by..., ale pewnie mnie nie zauważy." Myśli co by tu zrobić, żeby księżniczka go dostrzegła. "Wiem, przejadę obok niej tak bardzo szybko, ona się mnie zapyta 'Rycerzu, czemu jedziesz tak bardzo szybko?', a ja jej powiem 'Szybko, bo szybko, ale może byśmy się tak poruchali?'" Jak pomyślał, tak zrobił, przejechał koło księżniczki bardzo szybko, a księżniczka nic. Więc myśli dalej: "Wiem, przejadę obok niej tak bardzo wolno, ona się mnie zapyta 'Rycerzu, czemu jedziesz tak bardzo wolno?', a ja jej powiem 'Wolno, bo wolno, ale może byśmy się tak poruchali?'" Jak pomyślał, tak zrobił, przejechał koło księżniczki bardzo szybko, a księżniczka nic. No to myśli dalej: "Wiem, przemaluję mojego konia na zielono i przejadę obok księżniczki, ona się mnie zapyta 'Rycerzu skąd masz takiego zielonego konia?', a ja jej powiem 'Zielonego, bo zielonego, ale może byś my się tak poruchali?'. Jak pomyślał, tak zrobił: przemalował konia na zielono, przejechał koło księżniczki, a księżniczka: -Rycerzu, może byśmy się tak poruchali? A rycerz: -Poruchali, bo poruchali, ale skąd ja mam takiego zielonego konia?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #67 : Piątek, 25 Czerwiec 2010, 16:36 » |
|
Udało mi się załatwić dyspensę od biskupa na seks przedmałżeński. Wcale nie było to trudne. Zadzwoniłem do niego o trzeciej w nocy i spytałem co sądzi na temat materialistycznej wizji świata w świetle teorii tomistycznej. Odpowiedział "pie***l się koleś i nie zawracaj głowy!"
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #68 : Piątek, 25 Czerwiec 2010, 17:21 » |
|
Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi: Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku. - No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje. - No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups! - Oj odczep się Tato! Kupiłeś Fiata to musisz z tym żyć
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #69 : Sobota, 3 Lipiec 2010, 09:40 » |
|
Spotkałem raz faceta, który twierdził, że wie wszystko. Spytałem go o imię mojej matki. Wiedział. Hmm, to jeszcze o niczym nie świadczy. Wyniki w totka dziesięć lat temu? Wiedział. Przypadek. Średnia ilość włosów leniwca olbrzymiego? Wiedział. Cholera... Przyszła data zgonu teściowej?... Wzór Bernouliego... Liczba atomowa cezu... Sto pięćdziesiąty wers Hamleta... Adres Jessiki Alby... Ilość kalorii w rodzynce... Piąty akord w "The Rain Song"??... Wiedział, wiedział, WIEDZIAŁ! - A jak musiałoby brzmieć pytanie, na które nie umiałbyś odpowiedzieć? - zapytałem. - Hmm... Nie wiem... No i masz... Wpierdoliłem gościowi, bo nie lubię, kurwa, blagierów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Blorpciu
Dyskordianin
 
Płeć: 
Wiadomości: 75
|
 |
« Odpowiedz #70 : Sobota, 3 Lipiec 2010, 17:07 » |
|
Co mówi pirat gdy jest głodny?
"Jestem głodny".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
LOSTFREEQ
Moderator Globalny
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 719
La bêtise humaine est la seule chose qui donne une
|
 |
« Odpowiedz #71 : Sobota, 3 Lipiec 2010, 19:25 » |
|
dwóch studentów piątego roku medycyny, wychodząc na ulicę zauważa dziwnie idącego, poskręcanego, faceta -to zapewne klasyczny przykład Heinego-Medina-wyrokuje pierwszy -nie! -protestuje drugi -to Parkinson chwilę się sprzeczają, a nie mogąc dojść do konsensusu postanawiają zapytać oglądanego człowieka -wie pan, przepraszamy, ale jesteśmy studentami medycyny i nie możemy ustalić jaka to dolegliwość panu przydarzyła się, więc jeśli mógłby pan zaspokoić naszą ciekawość... -mogę panowie, jestem ofiarą planowania -planowania!!! -wykrzykują obaj rozgoryczeni-ale co to znaczy??? -wiecie...planowałem, że sobie pierdnę, a się zesrałem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
zabawne, że najczęściej otwierają usta, z rozbrajającą szczerością, Ci, którzy nie mają nic do powiedzenia
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #72 : Niedziela, 4 Lipiec 2010, 00:53 » |
|
Sekretarka dzwoni rano do szefa - Panie dyrektorze, nie będzie mnie dzisiaj w biurze. - A dlaczego? - Mam jaskrę analną. - Co pani ma??? Jaskrę analną  ? - Tak, to znaczy, że dzisiaj nie widzę możliwości żeby ruszyć swoje dupsko do pracy ....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #73 : Niedziela, 4 Lipiec 2010, 10:17 » |
|
Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę. - Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę? - Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.
* * * * *
Komendant Straży Pożarnej przychodzi do dyżurki, zapala papierosa i robi sobie kawę. Następnie zwraca się do strażaków: - Chłopy, caaaałkiem powoli się zbieramy. Urząd Skarbowy się pali...
* * * * *
Na koniec coś dość starego (i już nieaktualnego):
Internacjonalizm po dolnośląsku: POLACY kupujący NIEMIECKI spirytus u WIETNAMCZYKÓW po CZESKIEJ stronie granicy.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 4 Lipiec 2010, 10:31 wysłane przez Ex Nihilo Nihil »
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Conte Comico
Dyskordianin
 
Płeć: 
Wiadomości: 95
Conte Comi©
|
 |
« Odpowiedz #74 : Piątek, 9 Lipiec 2010, 08:45 » |
|
Mąż z żoną jedzą obiad w restauracji. Nagle do ich stolika podchodzi piękna, dziewczyna, całuje faceta w usta, mówi, że zobaczą się później. - Kto to był – pyta wściekła żona. - Moja kochanka. - A więc chcę rozwodu! - Dobrze, ale po rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie.... W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego wchodzącego do restauracji z ładną dziewczyną: - A kim jest ta dziewczyna obok Kazia? - To jego kochanka - informuje mąż. - Nasza jest sympatyczniejsza.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
POWIADAM WAM: TRZEBA MIEĆ W SOBIE ZAWSZE CHAOS, BY DAĆ POCZĄTEK TAŃCZĄCEJ GWIEŹDZIE! - Nietzsche
|
|
|
|