Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« : Czwartek, 13 Maj 2010, 11:20 » |
|
Kącik dowcipów. Miejsce dla wszystkich żartów, poza religijnymi znajdującymi się w wątku Brodate żarty tradycyjne... (edycja na pogańskie święta). Dwa na rozgrzewkę:Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera: - Komisariat Policji, słucham? - Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Lipową 74 mieszkania 3? - Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, krzyki... - Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły! --><-- Policjant zatrzymuje podejrzanego dresiarza w BMW. P: Dokumenciki proszę. D: Nie mam dokumencików. P (uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy? D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych... Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi: P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach? D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup. P: A to co!? D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwlok ... D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie: - A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?! Dresiarz podaje mu dokument: D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
|
Papież Chaosu
Niewierny
|
 |
« Odpowiedz #1 : Czwartek, 13 Maj 2010, 17:30 » |
|
taki se 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ianus
Bojownik za Eris
  
Płeć: 
Wiadomości: 103
Jesteś Fendersonem!
|
 |
« Odpowiedz #2 : Piątek, 14 Maj 2010, 11:45 » |
|
W jakimś filmie słyszałem unikalny miks dowcipu antysemickiego i antyklerykalnego z serii "Rabin i Ksiądz"
Stoją sobie rabin i ksiądz, a tu idzie sobie jakiś mały chłopiec i coś upuszcza. Pochyla się, aby to podnieść i w tym momencie ksiądz mówi: - Ale bym go wyruchał... A rabin na to: - Z czego?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Człowiek musi coś mówić, żeby nie wyjść z wprawy. Trzeba mieć sprawnie funkcjonujące narządy głosowe, na wypadek, gdyby się miało coś naprawdę ważnego do powiedzenia. - Kurt Vonnegut
|
|
|
Conte Comico
Dyskordianin
 
Płeć: 
Wiadomości: 95
Conte Comi©
|
 |
« Odpowiedz #3 : Poniedziałek, 17 Maj 2010, 08:54 » |
|
Trochę czerstwy, ale bardzo go lubię:
Chlopak odprowadza swoja dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny: - Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę... - Tutaj? Jesteś nienormalny. - Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie... - Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna... - Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto... - Nie, a jak ktoś będzie wychodził... - No dawaj nie bądź taka... - Powiedziałam ci ze nie i koniec! - No weź, tu się schylisz i nikt cie nie zobaczy, głupia. - Nie! W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi: - Tata mówi ze już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tę laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest kurwa 3 rano!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
POWIADAM WAM: TRZEBA MIEĆ W SOBIE ZAWSZE CHAOS, BY DAĆ POCZĄTEK TAŃCZĄCEJ GWIEŹDZIE! - Nietzsche
|
|
|
LOSTFREEQ
Moderator Globalny
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 719
La bêtise humaine est la seule chose qui donne une
|
 |
« Odpowiedz #4 : Poniedziałek, 17 Maj 2010, 13:42 » |
|
stary ale zawsze robi na kobietach wrażenie: co robią faceci tuż po? 10% zapala papierosa, drugie 10% odwraca się na drugą stronę i zasypia, a pozostałe 80% wraca do żony i dzieci
|
|
|
|
|
Zapisane
|
zabawne, że najczęściej otwierają usta, z rozbrajającą szczerością, Ci, którzy nie mają nic do powiedzenia
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #5 : Poniedziałek, 17 Maj 2010, 17:00 » |
|
mój ulubiony ostatnio, wszędzie to muszę opowiadać:  - co to jest: nie świeci i nie mieści się w dupie? - ruskie urządzenie do świecenia w dupie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Mari
Obrońca Eris
 
Płeć: 
Wiadomości: 344
|
 |
« Odpowiedz #6 : Poniedziałek, 17 Maj 2010, 21:04 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #7 : Środa, 19 Maj 2010, 22:41 » |
|
autobus- prawie pusty, na dworze pada śnieg. POSTACIE: jakiś chłopak, Kanar,Kierowca. Chłopak siedzi w autobusie. Na jednym z przystanków wsiada kanar. KANAR: Bileciki do kontroli! Chłopak siedzi dalej i tylko szyderczo sie uśmiecha. KANAR: Bilecik! CHŁOPAK: Trąbka! KANAR: Jaka trąbka? CHŁOPAK: Jaki bilecik? KANAR: Proszę sie nie wygłupiac i pokazać mi bilet! CHŁOPAK: Po co? KANAR: Jestem kontrolerem MPK! CHŁOPAK: Nie wierze panu! KANAR: (pokazując legitymacje kontrolera MPK): Oto moja legitymacja. CHŁOPAK: A oto moja (odpowiada, pokazując legitymacje szkolna). KANAR: Proszę mi pokazać pana bilet! CHŁOPAK: Proszę mi pokazać pańską kartę szczepień! KANAR: Ma pan bilet? CHŁOPAK: Nie! KANAR: W takim razie proszę o dokumenty. CHŁOPAK: Nie mam. KANAR: A ta legitymacja? CHŁOPAK: To nie moja! Znalazłem!! KANAR: To dlaczego jest na niej pana zdjęcie? CHŁOPAK: Zbieg okoliczności! KANAR: Proszę mi pokazać dokumenty! CHŁOPAK: Są tam! (mówi wskazując na wewnętrzną kieszeń kurtki Kanara). KANAR: Proszę mi pokazać PANA dokumenty! CHŁOPAK: Którego pana? KANAR: Pokaże mi pan dokumenty? CHŁOPAK: Nie pokażę! KANAR: Bo zawołam policje! CHŁOPAK: Bo zawołam ojca! KANAR: Proszę przestać się wygłupiać! CHŁOPAK: Proszę przestać się czepiać! KANAR: Pokaże mi pan bilet albo dokument? CHŁOPAK: No nie! Pan jest monotematyczny!!! KANAR: Jeżeli nie zobaczę biletu, będę zmuszony pana zatrzymać. CHŁOPAK: Może wreszcie mi pan wyjaśni kim pan jest? KANAR: (trochę zmieszany): Jestem kontrolerem MPK! CHŁOPAK: Proszę o legitymację. KANAR: Już pan widział! CHŁOPAK: Chcę do reki! Kanar wyciąga legitymację i podaje mu ją. CHŁOPAK: (bierze ja, chowa, po chwili wyciąga i mówi): Dzień dobry, bileciki do kontroli. KANAR: Co proszę? CHŁOPAK: Słyszał pan, jestem kontrolerem i proszę o bilet do kontroli. KANAR: To ja jestem kontrolerem! CHŁOPAK: Ma pan bilet? KANAR: Nie potrzebuje, pracuje w MPK! CHŁOPAK: Tak, a mój ojciec w NASA. Płaci pan teraz czy mam wystawić blankiecik? KANAR: (rzucając sie na niego): Proszę mi oddać moją legitymację!!! CHŁOPAK: Aaa! To jest napad na człowieka na służbie! Panie kierowco, proszę zatrzymać autobus!!! Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nich. KIEROWCA: Co sie tu dzieje? CHŁOPAK: Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu. KANAR: Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu! (Chłopak podaje mu legitymacje, a ten ogląda ją dokładnie i mówi do chłopaka): To nie jest pana zdjęcie! CHŁOPAK: Jestem po operacji plastycznej! KIEROWCA: (do Kanara): Ale pan jest całkiem podobny... KANAR: Bo to moja legitymacja! KIEROWCA: (wskazując na chłopaka): Tylko dlaczego miał ją ten pan? KANAR: Bo mi ja zabrał! CHŁOPAK: Nieprawda! To jest pomówienie! Przypadkiem chłopakowi wypada z kieszeni karta autobusowa. KIEROWCA: (podnosząc ją): Czy to pana? KANAR: Przecież mówił pan, ze nie ma biletu! CHŁOPAK: A niby skąd miałem wiedzieć, że wystarczy karta? Przecież pytał pan o bilet. KANAR I KIEROWCA: (razem): IDIOTA
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #8 : Piątek, 21 Maj 2010, 11:47 » |
|
Dobre  Wsiada kanar do autobusu i mówi: - Bileciki do kontroli! - Nie mam – mówi pasażer. - Nie? To teraz będzie kosztowało 70 złotych. - Od koników nie kupuję!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #9 : Sobota, 22 Maj 2010, 11:09 » |
|
Premier Miller odwiedza gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w chlewni, pośród świń, towarzyszący fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Miller: - Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem! Typu "Miller i świnie" czy coś takiego. - Ależ skąd panie Premierze! - odpowiadają reporterzy. Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Millera wśród świń, podpis: "Miller (drugi od lewej)".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #10 : Sobota, 22 Maj 2010, 11:30 » |
|
Ja bym bez podpisu tego polityka od świń nie odróżnił  Dwóch księży rozmawia o celibacie. Jeden mówi: - Słyszałeś, że Watykan rozważa możliwość zniesienia celibatu? - Tak, ale my już tego nie doczekamy. - Ale może nasze dzieci...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Mari
Obrońca Eris
 
Płeć: 
Wiadomości: 344
|
 |
« Odpowiedz #11 : Niedziela, 23 Maj 2010, 23:37 » |
|
Do cukierni wpada jak na ogniu koleś, kupuje pączka. Gdy sprzedawczyni mu go podała, facet wyciągnął z kieszeni słomkę, wbił w pączka i wyssał nadzienie, po czym wybiegł ze sklepu, pozostawiając resztę ciastka na kontuarze. Sprzedawczyni, zaszokowana i zdegustowana, wyrzuciła te resztki. Następnego dnia- to samo: koleś wpada do cukierni, kupuje pączka, słomką wysysa nadzienie- i wybiega ze sklepu. Sprzedawczyni coraz bardziej zaintrygowana, cały wieczór łamie sobie głowę nad tym dziwnym klientem. Trzeciego dnia koleś wpada do cukierni i zamawia dwa pączki. Wyciąga słomkę, wbija kolejno w pączki i wysysa nadzienie. Tego już sprzedawczyni nie wytrzymała; kiedy klient się odwrócił, żeby wybiec jak zawsze na zewnątrz, ona wyskoczyła zza kontuaru, wycelowała w niego palec i rzuciła: - A pan! to musi być motocyklistą! Facet, zdetonowany i zaszokowany, patrzy na nią: - Jak to, skąd pani wie?! - Przed sklepem stoi motocykl.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
LOSTFREEQ
Moderator Globalny
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 719
La bêtise humaine est la seule chose qui donne une
|
 |
« Odpowiedz #12 : Niedziela, 23 Maj 2010, 23:43 » |
|
WYWIAD z Januszem Rajcesem , rzecznikiem wrocławskiego MPK
- Dlaczego, pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu?
Janusz Rajces , rzecznik wrocławskiego MPK: - Może, tylko musi skasować drugi bilet. - Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet. - Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany. - Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu? - Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler. - Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie. - Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować. - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem? - Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30. - Przepraszam, ale tylko, jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma. - A po co w ogóle się przesiadać? - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie. - O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować. - Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem? - Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już wie, co robić. - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego... - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet. - To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym nie ma motorniczego? - Przejść do pierwszego i skasować bilet... - Skasować bilet?! Oczywiście. Przepis jest wyraźny. Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje? - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.- - Ja mam kasować bilet za motorniczego?! - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mógł wrócić do pierwszego wagonu. - A po co będzie jeszcze przechodził? - Jak to po co ? Ktoś musi kierować tramwajem! - To nie może po prostu przejść jak człowiek?! - Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica! - Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować... - No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...
Wywiad jest autentyczny, choć ciężko w to uwierzyć.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
zabawne, że najczęściej otwierają usta, z rozbrajającą szczerością, Ci, którzy nie mają nic do powiedzenia
|
|
|
Ex Nihilo Nihil
Administrator
Socjopata

Płeć: 
Wiadomości: 751
Episkopos Profan
|
 |
« Odpowiedz #13 : Wtorek, 25 Maj 2010, 12:58 » |
|
O ja pierdolę, że się tak wyrażę nieelegancko. Ile Janusz Rajces zarabia w MPK? Tyle w kwestii komentarza.
To dobry moment na brodate z poprzedniej epoki...
Jedzie autobusem ksiądz i oficer Urzędu Bezpieczeństwa. Ubek drwi z księdza: - Przed wojną to było życie, co? Brakuje powozików, koników, gospodyni, parobka i się autobusikiem jeździ. A ksiądz na to: - Myli się pan. Mam gospodynię, koniki i powozik, tylko parobek poszedł na oficera UB.
Co w Związku Radzieckim robiono z bliźniakami? Jednego wysyłano w kosmos, a drugiego pokazywano jako dowód, że wrócił.
- Jak wyglądało polskie społeczeństwo na początku lat 80-tych? - Jak garnek ziemniaków: część w mundurkach, część tłuczona. - A jak w tym samym czasie wyglądały sfery rządzące? - Jak miska pierogów: część ruskie, część leniwe. Po rewolucji kulturalnej w Chinach. Sztab generalny szykuje plan inwazji na ZSRR. Jeden z generałów przedstawia plan ataku: - Od wschodu pójdzie 200 milionów żołnierzy, od zachodu 100 milionów, a środkiem pójdą czołgi. Na to wstaje inny generał i pyta: - Oba?
Do hotelu w Związku Radzieckim przybył w nocy podróżny. Okazało się, że jest tylko jedno miejsce w pięcioosobowej sali. A tam towarzysze piją, grają w karty, opowiadają dowcipy, spać nie dają. Podróżny zszedł do recepcji i mówi: - Poproszę pięć herbat na górę za 10 minut. Wrócił do pokoju i mówi: - Panowie opowiadacie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch - Co pan? W hotelu? A podróżny: - Można to łatwo sprawdzić. Panie kapitanie, pięć herbat do pokoju nr. dwanaście. I rzeczywiście, przynoszą herbatę. Goście cicho kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi, że jest sam. Schodzi do recepcji i pyta: - A co się stało z moimi współlokatorami? - Zabrała ich milicja - A czemu mnie nie zabrali? - Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czy pieprzniczką można solić? Czy solniczką można... Dyskordia.PL źródłem Chaosu i Zepsucia! Albowiem, ponieważ, gdyż, azaliż...
|
|
|
Jezebel
Moderator Globalny
Bojownik za Eris

Wiadomości: 119
|
 |
« Odpowiedz #14 : Wtorek, 25 Maj 2010, 21:24 » |
|
Przesądy różne..
Rozsypała się sól - będzie kłótnia. Rozsypał się cukier - na zgodę. Rozsypała się kokaina - będą wizje. Upadł widelec - ktoś przyjdzie. Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego. Jaskółki nisko latają - będzie deszcz. Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina. Pękło lustro - będzie nieszczęście. Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy... Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro. Swędzi nos - będzie pijaństwo. Swędzi dupa - mydło upadło.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nad ranem wyciągamy siekierę snu. Odrąbujemy głowę myślom. Reszta trzepoce skrzydłami trzepoce skrzydłami - Zasypiamy z krzykiem.
|
|
|
|